Postaci przechodzą jedna w drugą, bohaterowie stają się antybohaterami, aby znowu, gdzieś parę stron dalej zabłysnąć. Każdy jest każdym, i każdego cechuje to samo – pragnienie i odczucie braku. Mimo wszelkich szaleństw, których bohaterowie się podejmują, pozostają całkiem zwyczajni. Ale i szaleństw nie brakuje, bo ten zbiór opowiadań to pochwała każdego świata powstałego z siły wyobraźni. To dzięki niej spotkać się może w jednym miejscu Omar Sharif, Fernando Pessoa i Abraham Lincoln. A czytelnik otrzymuje serię wyobrażonych pocztówek: Chet Baker odsiaduje w czyśćcu wyrok za nielegalne interesy, doktor Żywago interpretuje sny o różowych słoniach, a Flora Tristan przeszczepia śledziony linoskoczkom.