"(…) Jak wygląda moja wiara? Kiedy w miarę się układa, jest OK, ale kiedy grunt usuwa się spod nóg, gdy przychodzi cierpienie, czy to fizyczne, czy psychiczne, czy duchowe, może krzyczę do Boga: „ No i gdzie jesteś? No gdzie? Co z Ciebie za Bóg? Jesteś tam w ogóle?”. " Jak często bywam niczym Marta, która po śmierci Łazarza wita Jezusa słowami: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł (J 11, 21). Jak brzmi mój wyrzut względem Boga?" " Panie, gdybyś tu był… urodziłabym zdrowe dziecko, mąż by nie pił, żona nie odeszłaby z kochankiem, firma by nie zbankrutowała, nie odebrałbym wyników badań z diagnozą kolejnych przerzutów, córka nie oświadczyłaby, że czuje się chłopcem, syn nie trafiłby do więzienia… Panie, gdybyś tu był… a później padają te najtrudniejsze słowa: „ Tak, Panie, ja wciąż wierzę”, choć może nasuwałoby się: „ Boże, Ty niczego nie rozumiesz, nie masz pojęcia, jak jest mi ciężko”… „ O czym jest ta książka?” Dostaję wiele wiadomości z tym pytaniem. Książka powstała z myślą: – o regularnie adorujących, – o tych, którzy nigdy nie adorowali w ciszy, – o tych, którzy mają relacje z Jezusem, – o tych, którzy rozpoczynają proces nawracania, – o tych, którzy deklarują się jako niewierzący. Ta książka powstała z myślą o… każdym.