Młoda arystokratka Ida von Waldenburg przejmuje zarządzanie rodzinnym majątkiem. Nowa sytuacja stwarza szansę na jej błyskotliwą karierę, ale jednocześnie budzi rodzinne konflikty. Osłodą w tej trudnej sytuacji są dla Idy wierni przyjaciele, niespodziewana miłość i... obłędny zapach magnolii, rosnących w dworskim ogrodzie. Sabrina szła z Jasiem prosto ku Idzie, która z całych sił życzyła sobie, aby ziemna się rozstąpiła i ją pochłonęła. Zarazem jednak, z pałającym sercem drżała, oczekując spotkania. Nie wie, czego chce. Po prostu jest beznadziejnie zdezorientowana. Podeszli do Idy, która w końcu podniosła wzrok. Ich spojrzenia się skrzyżowały, co rozbudziło w niej wewnętrzny żar. Miała wrażenie, że zaraz spłonie. Sabrina delikatnie objęła ją za ramiona i przysunęła bliżej w stronę Jana. - Ido moja droga, czy mogę cię przedstawić? To Jan hrabia von Bechstein. (...) Zerknęli na siebie, ich spojrzenia połączyły się jak w oceanie miłości. Nagle ucichły wszystkie odgłosy otoczenia, istnieli tylko ona i on.