Vantablack to najczarniejsza syntetyczna substancja stworzona przez człowieka. Tom tematycznie odnosi się do poglądów i koncepcji związanych z posthumanizmem. Podmiot liryczny – zmatematyzowany, odcięty od emocji, uzależniony od farmakologii – dryfuje przez rzeczywistość dużego miasta, w której samotność ma gęstość smogu i opisuje swoją zdenaturalizowaną codzienność. Utracił klasycznie rozumiane człowieczeństwo i stara się postrzegać samego siebie. Jednocześnie tęskni za kontaktem z przyrodą. Ważną rolę w książce odgrywa samotność w zatłoczonym mieście. Tomik należy do nurtu poezji introspektywnej i eksperymentalnej, balansując między liryką egzystencjalną a tekstami o silnym ładunku emocjonalnym i filozoficznym. Czarnota posługuje się językiem precyzyjnym, często chłodnym, zredukowanym do minimum, co wzmacnia poczucie wyobcowania i surowości świata przedstawionego. Dominują tu obrazy fragmentaryczne, obsesyjnie powracające motywy czerni, próżni, pustki, które tworzą gęstą atmosferę klaustrofobicznego wewnętrznego pejzażu. Posthumanistyczna poezja o pragnieniu kontaktu z naturą, o funkcjonowaniu na granicy człowieczeństwa i o tym, co zostaje, gdy z człowieka zostaje tylko system operacyjny. ,,Katastrofizm? Technologia? Post-człowiek? Choroby psychiczne? Czarnota wciąż (słownik podpowiada mi słowo wymusza),co lepiej pasuje niż, mówiąc frazą z jednego z jego wierszy, „ wymyśla co to może znaczyć”. Zdecydowanie jest to poezja, która wymusza, co to wszystko może znaczyć." (Sławomir Hornik)