" Państwo! Jego rząd, jego władcy, jego urzędnicy zawsze byli ponad powszechnym prawem moralnym. Historia zna mnóstwo przykładów na to, jak powszechnie szanowani ludzie potrafią publicznie kłamać w żywe oczy. Dlaczego? Powodem jest „ racja stanu”. Służba państwu usprawiedliwia wszystkie postępki, które są uważane za niemoralne lub niezgodne z prawem wówczas, gdy dopuszcza się ich „ prywatna” osoba. Libertarianina można poznać po tym, że z żelazną konsekwencją i bezkompromisowo będzie stosował powszechne prawo moralne do osób pracujących w aparacie państwa. Libertarianie nie znają tu wyjątków. Państwo (a ściślej mówiąc, „ członkowie rządu”) przez całe wieki ubierało swoją przestępczą działalność w piękne słowa. Od wieków inicjowało masowe mordy, nazywało je „ wojną” i nobilitowało w ten sposób wzajemne wyrzynanie się tysięcy ludzi. Od wieków brało ludzi w niewolę, wcielając ich do sił zbrojnych i nazywając ten proceder „ poborem” do zaszczytnej „ służby dla kraju”. Od wieków dokonywało rabunku pod groźbą użycia broni, nazywając to „ ściąganiem podatków”. Jeśli chcielibyście wiedzieć, jak wygląda państwo i jego postępki w oczach libertarianina, wystarczy, że wyobrazicie sobie państwo jako bandę kryminalistów. Cała libertariańska argumentacja staje się wtedy oczywista." [Fragment rozdziału " Państwo jako agresor"] " Myśl teoretyków wolnego rynku znajduje więc coraz większe zrozumienie w naszym społeczeństwie i chciałoby się powiedzieć – cytując Adama Heydla – że „ nie ma już chyba w Polsce zwolenników etatyzacji życia ekonomicznego. Dość już ma społeczeństwo podatków, przedsiębiorstw państwowych, zakazów, koncesji i wszelkich innych błogosławieństw tego systemu”. Tak dobrze jednak jeszcze nie jest i stąd potrzeba drugiego polskiego wydania tej książki." [Fragment wstępu do wydania polskiego]