Patryk Strzałkowski zabiera nas na spacer przez rok życia młodego mężczyzny z Warszawy, którego przygniata myśl o dorosłości. Nasz bohater nie potrafi sobie poradzić z codziennym życiem, które tylko komplikuje poznanie kobiety, którą uważa za miłość swojego życia. Chłopak próbując odnaleźć sens swojego życia zanurza się w życiu towarzyskim, używkach, pisaniu opowiadań oraz w poszukiwaniu miłości. Napisane w brudny i brzydki sposób kolejne rozdziały powoli zaczynają przytłaczać wizją nie tyle pesymistyczną co po prostu szarą jak bloki na Warszawskim Ursynowie. Wybuchowa mieszanka miłośnika kina, rapu i Warszawy. Debiut młodego autora, który z pewnością wart jest sprawdzenia przez wielbicieli książek nietypowych, ale i osób, które chcą poznać literaturę nowego pokolenia.