Nazwa tej nieskończonej głębi i tego niewyczerpywalnego gruntu całego bytu - brzmi Bóg. Owa głębia jest tym, co wyrażamy słowem Bóg. A jeśli to słowo nie posiada dla was wielkiego znaczenia, to przetłumaczcie je i mówcie o głębi w waszym życiu, o źródle waszego bytu, o tym, co was bezwarunkowo obchodzi, o tym, co bierzecie poważnie bez jakichkolwiek zastrzeżeń. Gdy to uczynicie, będziecie musieli być może nieco zapomnieć o tym, coście się wyuczyli o Bogu, być może nawet samo to słowo. Gdyż jeśli poznaliście, że Bóg oznacza głębię, to wtedy wiecie o Nim bardzo wiele. Nie możecie wtedy się już nazywać ateistami czy niewierzącymi, gdyż nie możecie już myśleć czy powiedzieć tak: życie nie ma żadnej głębi, życie jest płytkie, byt sam jest tylko powierzchnią. Tylko gdybyście mogli powiedzieć to z całą powagą, bylibyście ateistami, w przeciwnym razie nimi nie jesteście. Kto wie o głębi, ten wie także o Bogu.