ORNO znaczy po łacinie zdobię. Warszawska spółdzielnia, która przyjęła tę nazwę w 1949 roku, przez cztery dekady produkowała biżuterię srebrną inną niż wszystkie – masywną, fakturowaną, nieupiększoną kamieniami szlachetnymi, wytwarzaną ręcznie, początkowo także z materiałów pochodzących z odzysku – łusek nabojów czy blaszanych puszek. Rzemieślnicy często uczyli się swojego fachu od zera, jednak dzięki wyjątkowej strukturze spółdzielni i bliskiej współpracy z artystami, byli w stanie rozwijać swoje umiejętności i artystyczną wrażliwość. Biżuterię ORNO nosiła wielkomiejska inteligencja, aktorki i prezenterki. Dziś, po dekadach zapomnienia, wróciła do łask i stała się przedmiotem pożądania. Książka Michała Myślińskiego i Pauliny Mazurek podejmuje próbę przedstawienia fenomenu ORNO z kilku perspektyw – historyka sztuki, kolekcjonerki oraz byłego pracownika. Ich rozważaniom towarzyszą setki fotografii – zarówno archiwalnych, jak i dokumentujących współczesne kolekcje – układających się w wizualną historię spółdzielni i jej biżuterii. To barwna opowieść o ludziach, pasji, rzemiośle i o tym, że przedmioty mają pamięć, którą warto ocalić. A przede wszystkim o biżuterii, która przetrwała upadek spółdzielni, transformację i dekady zapomnienia. +++ Dla mnie skrót ORNO mógłby oznaczać: Olśnienia, Rzemiosło, Nostalgia i Obfitość – oczywiście wzorów. Wszystko jest w tej książce. Oczy się cieszą. A i wiedzy przybywa. Joanna Nojszewska, dziennikarka, pisarka i miłośniczka dizajnu mid-century Ta biżuteria nie była wykonana ze szlachetnych materiałów – czasem wystarczyła blacha ze zniszczonej rynny i koral z rozprutych przedwojennych sznurów. Jej wartość wynikała z projektu – rzeźbiarskiej kompozycji, którą w małej skali można było nosić na co dzień. ORNO zapisało się wielką literą w historii wzornictwa PRL-u, ale warto zetrzeć warstwę nostalgicznej patyny. Ta książka ukazuje nowoczesność myśli projektantów. Archiwa spółdzielni stają się kopalnią inspiracji. Basia Czyżewska, wicenaczelna „ Vogue Polska Living” Trudno uwierzyć, że jeszcze ćwierć wieku temu powojenne wzornictwo kojarzyło się z szarzyzną, czasami politycznej opresji. Teraz wielu z nas zaprasza je do swoich domów i wciąż poluje na nowe zdobycze. Ten zachwyt nie mógł ominąć biżuterii z najbardziej znanej spółdzielni. Kolekcjonerka i naukowiec połączyli siły, aby opowiedzieć historię ORNO, dać wskazówki zbieraczom i kolekcjonerom: co, za ile i gdzie warto kupić, jak wystrzegać się podróbek i jak dbać o swoje cenne zbiory. Koniecznie zaproście tę pozycję na swoją półkę. Katarzyna Jasiołek, autorka książek o dizajnie Pierwsza tak kompleksowa publikacja poświęcona legendarnej spółdzielni odsłania historię ludzi, idei i przedmiotów, przypominając, że ORNO od zawsze było czymś więcej niż biżuterią. Z pasją i rzetelnością przywraca należne miejsce jednemu z najciekawszych zjawisk w historii polskiego wzornictwa. Świetnie, że ta książka powstała! Justyna Stasiek-Harabin