(...) Nie jest to biografia w ścisłym rozumieniu tego słowa, ale powieść, która dokonuje wierności znanym faktom z życiorysu poety, tam jednak gdzie ich brakuje, wprowadza element przypuszczenia, domysłu czy wręcz fikcji. Nie znaczy to, że życie poety i dramatopisarza Fryderyka Hölderlina (1770-1843) autor pojmuje tu tylko jako materiał, który można poddawać dowolnym przeróbkom. Fikcja ma prawo istnienia jedynie jako przedłużenie i peryferia obiektywnej prawdy; to, co zmyślone, może co najwyżej wynikać z tego, co przekazała historia. Historia zaś przekazała romantyczny wizerunek życia poety, którego twórczość powszechnie uważa się dziś za zjawisko artystyczne dorównujące rangą dziełom Goethego i Schillera. Tym bardziej fascynują losy Hölderlina: szereg nieszczęśliwych miłości, niespokojne wędrówki po kraju i Europie, wreszcie ostatnich kilkadziesiąt lat życia, które - uznany za obłąkanego - spędził w całkowitym odosobnieniu.