" Obserwując to, co dzieje się w sferze tzw. wartości obejmujących moralność, politykę, sztukę lub religię, widzimy, że na różne sposoby próbuje się naruszyć odwieczny fundament życia ludzkiego, promując, czasem w sposób natarczywy i bezwzględny, a czasem poprzez subtelną manipulację, coś, co z powodzeniem nazwać można antywartościami. Owe antywartości uderzają w prawość naszego życia moralnego, rodzinnego, narodowego i religijnego. W efekcie rujnują życie niejednego człowieka i niejednej rodziny. Nie wszystko w imię postępu wolno i należy zmieniać. Musimy więc się bronić, a nie ma obrony bez diagnozy. Dlatego własnie trzeba się zastanawiać, analizować, pytać. Taka jest rola człowieka myślącego, który nie chce dać sobą manipulować." Od Autora