„ Znakiem rozpoznawczym Piotra Sommera jest doprowadzona do niecodziennej finezji perfekcja w budowaniu indywidualnej, jednoosobowej tożsamości języka. Ktoś kiedyś powiedział, że nawet sposób, w jaki Sommer zamawia kawę, jest pewnym wydarzeniem w polszczyźnie. Chyba nikt nie potrafi jak on mówić i pisać tak łatwo rozpoznawalną, prywatną melodią. Jest też przez to Sommer nieustawionym pomnikiem językowej wiarygodności, obserwowalnym dowodem, jak ciało staje się słowem”. Marcin Hamkało („ Odra”) „ Wiersz jest prywatny, ale ta prywatność nie jest egocentryczna, zawsze sytuuje się w międzyprzestrzeni. […] Tu się nie cierpi za miliony, a jeśli się cierpi – bo chyba się cierpi – to za konkretne osoby. […] I jeszcze jedno: " my", choć w tych wierszach występuje, nigdy nie rozkłada się na " ja + oni", zawsze jest to " ja + ty". W przestrzeni tego "+" rozgrywa się owa poezja”. Tadeusz Komendant („ Obecność”) „ Poezja Piotra Sommera – osobna w polskiej literaturze, prototypowa wobec znacznej części poetyckiego dorobku lat dziewięćdziesiątych, „ pierwsza” w znaczeniu świeża, odkrywcza, istniejąca na swój niepowtarzalny sposób”. Piotr Śliwiński („ Kresy”)