Czy pierwsza kobieta była wyrafinowaną kochanką? Czy Bóg stworzył kusicielkę? Jeśli nie, to na pewno uczynił to Radosław Jeż. Bohater najpierw poznaje tajemniczą nieznajomą, która go, co tu dużo mówić, uwodzi, a niedługo potem on sam przemierza ciemne piwniczne korytarze, ratując pannę z opresji (a raczej z piekła niechcianych doznań cielesnych) i zła się nie lęka. Prawdziwy z niego Arkadiusz B(l)ond: i wysoki, i wie, co do czego, a na widok tego, czym Bozia obdarzyła, aż dech zapiera. I umie się bić, i ma łeb na karku. A jak kocha, to… Tymczasem Ewa to marzenie mężczyzny dojrzałego i wiedzącego, czego pragnie. To rajska femme fatale, której natura nie poskąpiła apetytu, zwłaszcza na niegrzeczne zabawy. Jeżeli z Biblii dowiadujemy się, że seks był pomysłem Boga, boskim planem dla mężczyzny i kobiety, to po lekturze „ Krocząc ciemną doliną” wiemy, jak rajski plan potrafi zrealizować namiętna para kochanków gdzieś między Odrą a Bugiem, Bałtykiem a Tatrami. A jeżeli kogoś zaboli,to tylko za jego zgodą. I tak autor pozwala bohaterom leżeć na zielonych pastwiskach (lub na sobie/obok siebie),a czasami prowadzi ich do miejsc, gdzie mogą się oddawać upojnym grom. Jeśli przy „ 50 twarzach Greya” czy „ 365 dni” czytelnik mógł dostać wypieków na twarzy, to po lekturze osobliwych, acz wytwornych opisów zafundowanych przez Radosława Jeża nie tylko spąsowieje. Ta książka to viagra w papierze. Uwaga: produkt przeznaczony dla odbiorców dorosłych i bezpruderyjnych. Przed użyciem zmierz sobie ciśnienie bądź skonsultuj się z partnerem, gdyż niewłaściwie stosowany grozi długim podnieceniem. Dla bezpieczeństwa stosuj z lampką wina w okolicznościach sprzyjających igraszkom. W przypadku wątpliwości skonsultuj się z autorem. Książka 18+