Czy można polubić Śmierć? Raczej nie! Ale może można ją... zrozumieć? Wyjątkowe spojrzenie na najbardziej drażliwy i fascynujący temat: śmierć. Słowo, które budzi wiele emocji. Ale tutaj to ona ma głos i to ona rozprawia się ze wszelkimi stereotypami na swój temat. W tej książce Śmierć przestaje być zjawiskiem, a staje się osobą: kimś z własną historią, obowiązkami, przeżyciami. To ona opisuje siebie i swój świat, ma uczucia, nastroje, jest samotna, bez domu, tylko ten obowiązek... Mówi: „ Jestem dobra, jestem niewinna". Obraża się, ironizuje, jest sprytna. Bywa mądra i refleksyjna. A czasem... ma poczucie humoru! To ona w tym poetyckim tomie: * pisze „ List otwarty do reżysera Jana Jakuba Kolskiego", * wadzi się z Wisławą Szymborską, * twierdzi, że „ najbardziej lubi średniowiecze", * nie lubi artystów, oprócz Malczewskiego, * opowiada, jak to ,,Franciszek Pieczka idzie do nieba". A to nie koniec niespodzianek! Śmierć jako podmiot liryczny, bohaterka, narrator to pomysł dość przewrotny, ale jakże trafiony! Patrzymy na nią z zupełnie innej strony! Zachwycający koncept i kunsztowne wykonanie!