W latach 30-tych w Rosji jawny bunt przeciw dyktatorowi to tyle co zamach samobójczy, większość pisarzy rosyjskich więc milczy i pisze ody i hymny na cześć Stalina oraz powieści i dramaty wysławiające kolektywizację. Jednak są i tacy, którzy nie potrafią sprzeniewierzyć się prawdzie i, ryzykując życie, wypowiadają wojnę Stalinowi. O jednym z tych bohaterów-straceńców, Osipie Mandelsztamie, największym - obok Anny Achmatowej i Borysie Pasternaku - poecie rosyjskim XX wieku, opowiada Robert Littell. Skazany już wtedy na poetyckie nieistnienie (niepublikowany),przymierający (wraz z żoną) głodem, inwigilowany przez CzeKa, Mandelsztam pisze na początku 1934 roku oskarżycielski wiersz o „ góralu kremlowskim”, któremu „ miodem kapie każda nowa śmierć na szeroką osetyńską pierś”. Niebaczny na skutki, recytuje go przyjaciołom i znajomym, a łamiąc zasadę ostrożności zapisuje zuchwałe strofy na kartce dla zaprzyjaźnionej aktorki. Kartka trafia do CzeKa i z tą chwilą zaczyna się golgota Osipa Mandelsztama: od Łubianki, przez łagry w Czerdyniu i Woroneżu, po śmierć w obozie przejściowym „ Druga Rzeczka” pod Władywostokiem. Opowieść amerykańskiego pisarza o wielkim poecie rosyjskim zamordowanym przez Stalina składa się z relacji osób autentycznych oraz fikcyjnych, którym autor na przemian udziela głosu. Postacie autentyczne to: wdowa Nadieżda Mandelsztam, autorka więzienno-zesłańczej epopei o Osipie Nadzieja w beznadziei, oraz dwójka jego najwierniejszych przyjaciół, Anna Achmatowa, śmiała orędowniczka prawdy, również dotknięta „ każącą ręką” tyrana, oraz poeta Borys Pasternak. Postacie fikcyjne, jak ochroniarz „ chozjaina” czy słynny rosyjski ciężarowiec, skazany na pięć lat łagru w sterowanym procesie rzekomych spiskowców, to ważne elementy tła owej zmyślonej, ale opartej na faktach historycznych i jakże wyrazistej i przejmującej biografii człowieka, dla którego prawda była ważniejsza niż życie.