Książka brata Rogera, założyciela i przeora wspólnoty ekumenicznej w Taizé, powstała z medytacji nad chrześcijańskim paradoksem: łączenia pokoju z gwałtownością. W słynnym " programie" Jezusa z Nazaretu, znanym pod nazwą „ Kazania na Górze", czytamy: Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi" (Mateusz 5,9). Ale u tegoż Mateusza, parę rozdziałów dalej, Chrystus mówi: " Królestwo Niebieskie doznaje gwałtu I zdobywają je ludzie gwałtownl" (11,12). A więc dla Jezusa pokój I gwałtowność należą do siebie, istnieje prawdziwa walka ludzi pokoju. Otóż dramat historycznego chrześcijaństwa polega na tym, że ten ewangeliczny paradoks (a takich paradoksów jest więcej w Ewangelii) uznano za sprzeczność - o ile w ogóle go zauważono. I dlatego wśród wierzących zrodziła się postawa albo pietystycznej bierności w stosunku do prześladowanych, albo niszczycielskiego buntu przeradzającego się jakże łatwo w nowe prześladowania. Oryginalność książki przeora Taizé polega na ukazaniu " trzeciej drogi". Jest to droga odmienna, paradoksalna - ale, zdaniem autora, jedynie słuszna. I w niej - objawia się radykalna nowość Ewangelii Jezusa Chrystusa, jej " rewolucyjność" - jeśli ktoś obstaje przy tym słowie. Jezus nie znosił ludzi letnich. " Obyś stał się zimny albo gorący, ale że jesteś letni... zacznę cię wyrzucać z ust moich" - notuje Jego słowa Jan w Apokalipsie (3,15-16). Ewangelia Jezusa stoi otworem przed ludźmi żarliwymi. Droga Jezusa jest walką o człowieka, lecz walką przez wprowadzanie pokoju.