W najnowszym albumie Ryszarda Dąbrowskiego z serii Likwidator zatytułowanym Żołnierz klimatu, bohater powraca do swoich korzeni i staje w obronie bezmyślnie niszczonej przez człowieka przyrody. Tym razem głównym tematem poruszanym w komiksie, a co za tym idzie najważniejszym frontem walki bohatera jest ochrona klimatu. Ulega on gwałtownej dewastacji zarówno wskutek strukturalnej działalności człowieka (energetyka węglowa), jak i poprzez negatywne oddziaływania jednostki na klimat, np. nadmierny ruch pojazdów spalinowych czy spalanie w przydomowych piecach odpadów przemysłowych. Niejako przy okazji Likwidator rozprawia się z pomniejszymi szkodnikami zakłócającymi spokój na chronionych obszarach przyrody. Podobnie jak w poprzednich częściach cyklu metody działania przyjęte przez Likwidatora dalekie są od finezji i subtelności. Autor słusznie wychodzi z założenia, że w świecie stojącym nad przepaścią samozagłady czasu na podjęcie jakichkolwiek działań jest coraz mniej i nie ma sensu marnować go na jałowe słowne perswazje. Zamiast tego przemawiają twarde argumenty w postaci kul wystrzelonych z karabinu maszynowego. W komiksie Likwidator: żołnierz klimatu autor sięga po wypróbowaną w wielu poprzednich albumach konwencję komiksu drogi, w której to konwencji czuje się najlepiej. W albumie znalazło się też kilka stron z pięknymi, klimatycznymi rysunkami pochodzącymi z gry planszowej TUR DE KAZIMIERZ DOLNY.