Trzeci tom trylogii opowiada o życiu wysiedlonych na tzw. Ziemie Odzyskane. Związek Radziecki, głosząc hasła wyzwoliciela, faktycznie był okupantem. NKWD i władze Polski Ludowej dobrze pamiętały z jakich ludzi rekrutowała się na Kresach Armia Krajowa, zasilająca szeregi 27. Wołyńskiej Dywizji AK. To ona walczyła z dwoma okupantami, a później z nacjonalistami ukraińskimi. Ta największa formacja zbrojna w kraju położyła kres mordom dokonywanym przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu, zmuszając UPA do wycofywania się na Zachód tuż u boku Niemców. W Polsce Ludowej los Kresowiaków skazany był na dalsze represje. To oni byli największym zagrożeniem dla umacniającej się władzy ludowej. Książka daje świadectwo tamtym czasom. Młode pokolenie niewiele wie o tym, co przeszli ich dziadkowie i ojcowie. Trzeba otworzyć im oczy i uszy, niech usłyszą krzyk maltretowanych ludzi w kazamatach UB.