Sara Akram (rocznik ‘94) jest poetką, doktorką językoznawstwa, organizatorką wydarzeń poetyckich (Fundacja Heuresis w Lublinie). Publikowała wiersze w czasopismach, zinach i antologiach, takich jak: „ 8. Arkusz Odry”, Tlen Literacki, „ Poetki na czasy zarazy”. Laureatka 13. edycji Żurawi – Lubelskich Wyróżnień Kulturalnych w kategorii „ słowo” oraz 15. edycji Pracowni Twórczej Połów (organizowanej przez Biuro Literackie). Nominowana do Nagrody Głównej w konkursie im. J. Bierezina (2021). Stypendystka Prezydenta Miasta Lublin (2024). Autorka książki „ Narracja o WOJNIE w reportażach Wojciecha Jagielskiego. Perspektywa lingwistyczno-kulturowa”. Za pracę doktorską o tym samym tytule otrzymała I Nagrodę w Konkursie im. Inki Brodzkiej-Wald (2023). Zdarza jej się slamować. Mieszka i pracuje w Lublinie. O książce tak pisze Joanna Mueller-Liczner: >>> Jak nie być botem, gdy serce algorytmu wyznacza bity za nas? Jak wymknąć się z komunikacyjnych pułapek, skoro do skrzynek nadawczych wślizgują się same gładkie wirale? Komu dane jest zarządzanie gniewem i czy ufasz witrynie, w której pulsuje twoje wkurwienie? Co może własny szer przeciw śladowi węglowemu? Jak upłynnić ego, kiedy króliczki podcinają serwer? I czy umiemy jeszcze wyjść do świata po coś innego niż wymienianie się mikroagresjami? Te i inne pytania, zapętlone w rytmie flamingo flow, zadaje w swoim debiutanckim tomie „ karm:” Sara Akram, której w wędrówce po mikroprocesorach towarzyszą m. in. Mistrz Worda, Siri i Fragleska. W książce lubelskiej poetki, redaktorki oraz doktorki językoznawstwa, zgłębiającej język internetu zarówno w wierszach, jak i pracach naukowych, niemal fizycznie odczuwamy kryptokarmy oraz kryptogłody współczesnej rzeczywistości wirtualnej, której jesteśmy zarazem konsumentami i żywicielami. W tej pakowanej próżniowo czasoprzestrzeni czujemy się wprawdzie nieswojo, bo panoptykon patrzy, a sypiąca nam ziarno pikseli ręka „ wróży z lęku i smutku”, jednak ostatecznie – podpowiada poetka – „ system się złuszcza i wymyśla na nowo”, a my „ szukamy małych radości które pozwolą nam przetrwać”. Wskakujesz w to okienko? „ Bąbelku otwórz się”! >>>