Zelah Pentewan popełniła w życiu dwa błędy. Uwierzyła żonatemu mężczyźnie i pozwoliła się uwieść. Kiedy wybuchł skandal, upokorzona, bez nadziei na zamążpójście zamieszkała u siostry, by pomagać w wychowywaniu jej kilkuletniego syna. Pewnego dnia chłopiec ulega wypadkowi. Z pomocą przychodzi zaniedbany mężczyzna o twarzy oszpeconej bliznami. Choć budzi on niepokój panny Pentewan, stan chłopca nie pozwala na dalszą podróż. Wraz z siostrzeńcem zostają na noc w posiadłości nieznajomego… Fragment książki – Moja droga, czyś ty postradała zmysły? Zela omal się nie roześmiała, widząc osłupienie szwagra. – Dlaczego tak uważasz? – odpowiedziała pytaniem na pytanie. – Przecież tylko przyjęłam ofertę intratnego zajęcia. Dopiero po kolacji wyjawiła informację o propozycji majora. Miała nadzieję, że smakowity posiłek wprawi Reginalda w dobry nastrój, ale jej deklaracja i tak spotkała się z pełną zdumienia dezaprobatą. – Nie możesz się zgodzić – oświadczyła Maria. – To byłoby wysoce niestosowne. – Już wyraziłam zgodę – odparła Zela. – Nie widzę w podjęciu tej pracy niczego niestosownego. Major Coale poinformował mnie, że spędza całe dnie poza domem. – Niezamężna dama nie powinna przebywać sama w domu kawalera. – Nie będę tam sama, Reginaldzie. W domu majora jest mnóstwo służby. Zresztą nikt o niczym się nie dowie. – W całym Lesserton będzie huczało od plotek – zapewnił ją Reginald. – Przecież to praca jak każda inna, poza tym nadal będę zamieszczała ogłoszenia, poszukując zajęcia dla guwernantki. Do czasu znalezienia stałej posady zyskam pewną dozę niezależności, a ponieważ ta praca zajmie mi tylko trzy miesiące, oszczędzę kilka funtów na czarną godzinę. – Zela popatrzyła na siostrę. – Spędziłam u was wystarczająco dużo czasu. Przybywając tutaj, zastrzegłam, że nie będę wiecznie na waszym garnuszku. Major Coale zapowiedział, że połowę wynagrodzenia przekaże mi z góry. Zamierzam oddać wam część pieniędzy, abyście mogli zapłacić za naukę Nicky’ego. – Ależ nie ma potrzeby – zaoponowała Maria. – Już ustaliliśmy, że…