Sikora potrafi dać całkiem niezły kawałek. Choćby... taki fragment: " Maj roku 1995. oddział 2/4. Siedzimy we dwóch : ja i Andrzej z Gdańska. Jest kilka minut po godzinie 21. 00. Zapada wieczorna cisza. Stoję na pryczy. Szukam za oknem przyjaznych punktów odniesienia. Nie znajduję ich. Dochodzą do mnie odgłosy miasta. Gdzieś daleko słychać przejeżdżający tramwaj. Nie mogę go dostrzec. Andrzej leży na pryczy z oczami wlepionymi w jeden punkt. Przywieram całą twarzą do kraty oddzielającej mnie od okna. Chce mi się wyć!!" Mocny bardzo mocny. Tak jednak czy tak " Mój Dług" nie jest książką , która dawałaby jakikolwiek asumpt do recenzenckich porad w rodzaju: przed autorem jeszcze wiele pracy i daleka droga. Realność i dramatyzm losu, który jest za tą książką nadto jest wyrazisty. " Zbrodnia i kara Sławka Sikory", Jerzy Pilch, Polityka, 5 czerwca 2004 Książka wyłącznie do nabycia u wydawcy czyli Sławomira Sikory podam maila.: sikora. s@gmail. com. Nie ma w tradycyjnej dystrubucji. Autor każdy egzemplarz sam podpisuje.