Debiutancka powieść Wojtka Sokoła ” Wesołych Świąt”. Jedni mówią ” przecież to prawda”. Inni że to ” powieść łotrzykowska”, albo ” halucynogenna opowieść brukowa”, ” thriller”, ” sensacja”. Kolejni mówią krótko ” suspens” i ” science fiction”. Sam autor prostuje: ” Taka tam bajeczka, mordo…” Fragment książki Kurwa (…) pomyślałem, patrząc na ojca w tym wieśniackim zielonym śledziu założonym do błękitnej koszuli. Nagle zauważyłem na tym krawacie drobny, ledwo widoczny wzór płatków śniegu i łbów bałwanów z marchewkowymi nosami. Spuściłem wzrok, bo aż zrobiło mi się za niego głupio, i w szczelinie między jego skórzanym kapciem a nogawką zobaczyłem jeszcze większy przypał. On miał na sobie świąteczne skarpety w Mikołaje! Ja pierdolę… Nie wiem, jak mi to wpadło do bani, ale wyobraziłem go sobie w łóżku z wypiętą tyłem Helenką. Kołyszącego się na niej nerwowo, spoconego, na waleta, ale w tych skietach i krawacie, a do tego w nałożonej na łeb opasce z zabawkowymi rogami renifera i czerwonej kulce na nosie. Ohydna rzecz… – Muszę się wysikać – powiedziałem i zostawiłem go na balkonie z resztką szluga.