O Stanislawie Marii Salińskim, pisarzu i dziennikarzu, niezrównanym bajarzu, malo się dziś pisze, choć pozostawil po sobie kilka znaczących książek: " Hieroglify", " Anna z Kamienia", " Opowieści morskie", " La Paloma", " Pożegnanie z Pacyfikiem", " Barbaro, klamiesz", " Za jeden twój uśmiech, Joanno" i inne. A wśród nich dwa tomy wspomnień: " Ptaki powracają do snów" i " Long-play warszawski". W tej ostatniej książce autor opisuje swój powrót z Dalekiego Wschodu i nowe życie w Warszawie w okresie międzywojennym. Czegóż nie widzimy w tym barwnym obrazie stolicy? Glówne ulice Warszawy, wszystkie niemal jej dzielnice i zaulki, znane kawiarnie i zapomniane knajpki, teatry, kabarety, środowiska dziennikarskie, uniwersyteckie, literackie spory, dyskusje i " nocne rodaków rozmowy". Przywoluje m. in. sylwetki znanych poetów, pisarzy i naukowców: Galczyńskiego, Unilowskiego, Borowego, Tatarkiewicza. Wytrawny gawędziarz, porównywany nieraz z Wiechem, nie stroni też od plotki, co przydaje swoistego kolorytu starej Warszawie. A nad tym bogactwem znanych i nieznanych często szczególów opisanych z sentymentem, choć bez czulostkowości, unosi się cień zadumy nad losem ludzkim i przemijaniem. " Long-play" określany bywa jako najbardziej warszawska książka.