Przez ponad trzy stulecia muzułmańscy piraci pochodzący w północnego wybrzeża Afryki siali postrach w akwenach Morza Śródziemnego i Oceanu Atlantyckiego. Porywali i rabowali chrześcijańskie statki, najeżdżali i łupili wybrzeża Europy, uprowadzali ludzi. Współcześni historycy szacują, że ofiarami berberyjskich piratów padło ponad milion europejskich chrześcijan, których uprowadzono a następnie sprzedano na targach niewolników. Porywano ich głównie z wybrzeży Morza Śródziemnego, chociaż łupieżcze rajdy Berberów docierały nawet do nadmorskich osad położonych na Islandii i na Wyspach Brytyjskich. Działalność muzułmańskich korsarzy przyczyniła się do upadku śródziemnomorskiego handlu, ponieważ każdy rejs morski wiązał się z ryzykiem napaści i uprowadzenia statku wraz z towarem i załogą. Niektóre państwa ulegały presji piratów i kosztem słonych haraczy wykupywały u morskich rzezimieszków glejty gwarantujące nietykalność bandery. Dopiero zdecydowane interwencje militarne floty Stanów Zjednoczonych oraz armii francuskiej, które miały miejsce w latach 30. XIX wieku (!),zakończyły się zniszczeniem zaplecza dla działalności pirackiej na północnym wybrzeżu Afryki i położyły kres łupieżczej aktywności muzułmańskich korsarzy. Temat ten jest w Polsce nadal stosunkowo mało znany, dlatego oddając w ręce czytelników polskie