Czy poezja może działać jak badanie serca? Sylwia Jaworska w swoim tomiku „ Echo serca” udowadnia, że tak. Jej wiersze to zapis tego, co drży, bije, odbija się echem w pamięci. To poezja, która zamiast uspokajać, stawia pytania, wywołuje wzruszenie i skłania do ponownego odczytania – na lewym boku, bliżej serca. Autorka prowadzi czytelnika przez różne odcienie uczuć. W wierszach Jaworskiej dominuje motyw serca jako źródła przeżyć. Poetka w subtelny sposób wykorzystuje osobiste doświadczenia, ukazując, że każde serce nosi w sobie własne echa przeszłości i marzeń. Bohaterką poetyckich miniatur jest codzienność – bliskość, rozmowa, gest, ale także przemilczana tęsknota i ból rozstania. Jaworska z dużą wrażliwością obserwuje pulsujące rytmy serca: pragnienie bliskości, lęk przed utratą, wewnętrzną siłę, która pozwala podnosić się po trudnych doświadczeniach. Poetka często powraca do motywu echa – tego, co powraca do nas z przeszłości, co wybrzmiewa w ciszy po słowach, co niesie za sobą konsekwencje dawnych wyborów. Wiersze przynoszą zarówno obrazy pełne czułości, jak i te o gorzkim smaku, podkreślając, że życie nieustannie odbija się w sercu człowieka, a każdy z nas może rozpoznać w tych lirycznych zapisach własne doświadczenia. ,,Echo serca to badanie nieinwazyjne. Nie należy się go bać, przeciwnie (choć trudno uniknąć wzruszeń). Pozwala ono stworzyć obraz naszego wnętrza na monitorze urządzenia. Niewyraźny dla laika, a wszystko mówiący wtajemniczonym. W tym tomiku znajdziemy czterdzieści cztery takie obrazy. „ Echo serca” to lektura, którą można, a nawet i trzeba powtarzać wielokrotnie. Najlepiej na lewym boku, tym od serca". (Eliza Kącka) ,,Surowe, nieociosane, wchodzące pod skórę teksty z tego tomu poruszają to, co na ogół chcemy zostawić, ominąć, na wszelki wypadek nie tykać. Sylwia Jaworska wychodzi temu naprzeciw. A czytająca wraz z nią". (Magdalena Kicińska)