Drogi współczesnego kolarstwa bywają zawiłe. Dla zawodowców jazda na rowerze to praca – i coraz częściej można odnieść wrażenie, że tak samo jest w przypadku amatorów, których środowisko przekonuje, że mogą osiągnąć wszystko. Bohaterskie historie zdarzają się jednak niezmiernie rzadko, a nieustępliwe dążenie do celu – utożsamiane z siłą woli i ambicją – częściej prowadzi w ślepy zaułek. A przecież można inaczej. Szymon Kotowski zabiera nas w malowniczą podróż przez własne refleksje o kolarstwie, czerpiąc z dalekowschodnich filozofii, które przedkładają sam proces nad rezultat. W świecie miliona statystyk, sportowej biurokracji i wszelkich rowerowych rozpraszaczy chce po prostu jeździć. Wzbogacone nastrojowymi, autorskimi fotografiami, Kolarstwo romantyczne stanowi subtelną kontrę wobec kultury rekordów – to opowieść o ruchu, sensie i źródłach własnej motywacji. “Chciałbym zabrać cię kiedyś w góry. Pojechać razem na całodniową wyrypę, która zostanie w pamięci – nie dla rekordów, nie dla widowni, ale dla samej radości z jazdy.” [dostępna na dystans. cc]