ROZSZYFROWAĆ KOD MYŚLI I POZNAĆ JĘZYK PSYCHIKI! Pracowałam w Paryżu i w Stanach Zjednoczonych nad systemem wewnętrznych znaków biologicznych kilku szczepów bakterii z gatunku Clostridium tetani — opowiadała o sobie Cecilowi młoda i piękna, a jednocześnie dobrze zapowiadająca się projektantka systemów informatycznych. — Odkryliśmy zasady azotowe i inne, tworzące alfabet złożony z szeregu symboli. Kolejność ich ułożenia według spirali DNA jest kodem zapisywanym tym alfabetem, determinującym określoną budowę komórki. Niebieski fartuch, okrywający nagie ciało doktor Siren, podkreślał zgrabną kibic dziewczyny, a długie nogi o okrągłych kolanach wymykały się chwilami spod poły kitla. Drobne rysy twarzy kontrastowały z dużymi oczami barwy bursztynu, a nad wysokim czołem opadały kosmyki jasnych, złocistych włosów. Jej obecność w laboratorium, wypełnionym precyzyjnymi mikromanipulatorami, rzędami probówek i aparaturą spektrofotometryczną, wniosła wyraźne ożywienie. Emanowała czymś, co stanowiło mieszankę dowcipu, wesołości, bystrości i szczerego zaangażowania we wszystko, co przyszło jej robić. Cecil obserwował ją ukradkiem, gdy — pochylona nad oscyloskopem detektora — rejestrowała płynące kaskady impulsów, starając się uchwycić sens i celowość tych tajemniczych znaków przesyłanych na falach energii psychicznej różnych mikroukładów. Mogła tak trwać w całkowitym skupieniu przez wiele godzin, a następnie — nucąc cichutko jakąś melodię — z uśmiechem kontrolować wyniki transformacji czy rekombinacji nowego materiału komórkowego albo wprowadzać dane do pamięci komputera.