Lunapark, najbardziej kompleksowa, ale i najostrzejsza, można by powiedzieć, najbardziej prowokacyjna powieść Tomislava Zajeca. W Lunaparku mianowicie na wrotkach przejeżdża się przez mieszkania, błyskają perłowe naszyjniki, anioły rozpościerają swoje skrzydła i pokazują kroki taneczne, a opis zewnętrznego wyglądu ich postaci można umieścić na liście najświetniejszych opisów tego rodzaju. Miejskie paranoje, osobisty koszmar pustki, oddźwięki typowych, realistycznych brudów, chorób, prawo do bycia innym i odmiennym, pod względem stylistycznym w tej powieści na wysokim poziomie intensywności, są inwentarzem tematów i motywów, które – umieszczone w znaczącej i doskonałej formie – sprawiają, że z taką powieścią najnowsza chorwacka twórczość prozatorska jeszcze nie miała do czynienia.