Przed życiowymi problemami można próbować uciec, jednak zdecydowanie lepiej jest się z nimi zmierzyć, o czym wiedzą bohaterki książki „ Pułapki losu”. Zosia, z zawodu prawniczka, z zamiłowania malarka, cierpi na anoreksję. Nie chce przyznać się do swej choroby ani przed sobą, ani przed bliskimi, podświadomie jednak zdaje sobie sprawę z jej istnienia oraz z konieczności zmierzenia się z problemem. Marcelina jest nauczycielką. Pracuje z gimnazjalistami, a więc młodymi ludźmi, którzy znajdują się w trudnym momencie swego życia i poszukują własnego w nim miejsca. Popełniają przy tym błędy wynikające z braku doświadczenia. Zdarza się też, że z winy dorosłych, często osób najbliższych, przeżywają dramaty życiowe i wtedy Marcelina przejmuje na siebie trudną rolę mediatora między rodzicami a dziećmi. Z kolei Beata, architektka, przygotowuje do realizacji swój życiowy projekt i ma nadzieję, że będzie on punktem zwrotnym w jej karierze, niestety w wyniku pewnej intrygi jej życie zawodowe bardzo się skomplikuje. Kasia i jej mąż pragną zostać rodzicami, jednak od kilku lat bezskutecznie starają się o dziecko. Czy bohaterki zdołają rozwiązać swe życiowe problemy i w jaki sposób to uczynią, tego czytelnik dowie się, sięgając po „ Pułapki losu”, kolejną pozycję w dorobku Wiesławy Szubargi. Wcześniej, w Wydawnictwie św. Macieja Apostoła, autorka opublikowała zbiór opowiadań pt. „ To, co najważniejsze. Opowiadania dla dzieci i ich rodziców”, które ukazały się również w „ Małym Przewodniku Katolickim”, „ Pelargonie” oraz „ Zataczając koło”. Bohaterowie książek Wiesławy Szubargi, jak mówi sama autorka, uparcie dowodzą, że każdy problem można rozwiązać, gdy uwierzymy, że jest to możliwe, gdy dostrzeżemy potrzebę zmiany i gdy obok znajdzie się ktoś, kto zechce udzielić nam wsparcia.