Czwarta władza. Najważniejsze wydarzenia medialne III RPproszynski_i_ska8-372-55415-383725541532000-01-01polski (Polska)428Softcover
Czwarta władza. Najważniejsze wydarzenia medialne III RP
- 2000
- pierwsze wydanie
- 428
- stron
- polski
- język
- 1
- wydanie
Czwarta władza to książka pasjonująca. Najbardziej pewnie dla samych zainteresowanych, czyli dziennikarzy i polityków (dla nich to zresztą lektura obowiązkowa). Ale nie tylko. Dla zwykłych czytelników też: mają oto okazję zajrzeć do kuchni mediów, poznać mechanizmy kreujące jeśli nie samą rzeczywistość, to przynajmniej „ fakty prasowe”. Zebrane (i jak skomentowane!) przez Witolda Beresia teksty źródłowe, czyli najważniejsze publikacje prasowe ostatniego dziesięciolecia, czynią z książki niemalże antologię dokumentu, z której czerpać mogą wszelkiej maści badacze historii narodu, państwa i społeczeństwa; także ich dewiacji. Leszek Balcerowicz Zawsze miałem szczęście do ludzi.13 grudnia 1981 zauważyłem, ze nie warto się spieszyć z filmoznawstwem. Dzięki pani H. normę wykonałem 210% (UJ ukończyłem w III RP). Za dnia wykonywałem dziwne zawody, a nocą pilnowałem fikcyjnych firm. Spotkałem Pawła T.: uznał, ze nocne portiernie są najlepsze do druku bibuły. Tak powstali „ Promieniści” – pisemko dla szkół średnich, a pod koniec lat 80. cenione pismo drugiego obiegu. Nie byłoby ich, gdyby nie Kudłaty (dziś redaktor B. z „ Tygodnika Powszechnego”; czasem piszemy książki przybierające formę wywiadów, a najmilsza jest ta pierwsza, wydana w paryskiej „ Kulturze”) oraz Jerzy S., z którym kpię z Wielkich (kiedyś w RMF i „ Pressie”, dziś – w „ Wyborczej”). Z kolei w latach 90. Baron (dziś reżyser W.) zainfekował mnie fiołem na punkcie filmu i popełniliśmy kilka rzeczy, z których tak naprawdę liczy się nagradzana adaptacja „ Historii filozofii po góralsku wg ks. Tischnera”. Liczył sie też Jerzy P., eksfelietonista „ TP”, który uczulał mnie na konieczność zażegnania fenomenu obojętności świata, i mała ojczyzna – „ Free Pub”. Ważni byli Krzysztof K. i Mieczysław P., czyli esencja „ Tygodnika”. Tak jak dziesięcioletnia praca (1989-1999) w tym niezwykłym środowisku jest najważniejszym doświadczeniem, tak oni są mistrzami, bez których, używając słów J. W. Stalina, byłbym ślepy jak kocię. A słowa pana Mietka „ Gnoju jeden” to najwyższe odznaczenie dziennikarskie, jakie kiedykolwiek otrzymałem. Ale najwięcej zawdzięczam kobietom: mojej żonie i córkom. kiedyś ratowały w domu bibułę, a teraz, bywa, ratują mnie. I taką listę można długo ciągnąć. Witold Bereś
Wydania
1 wydanie · sortuj: najnowsze
Czwarta władza. Najważniejsze wydarzenia medialne III RPproszynski_i_ska8-372-55415-383725541532000-01-01polski (Polska)428Softcover