# Morderca i inne opowiadania

Canonical: https://www.kolczanksiazek.pl/witold-wirpsza/morderca-i-inne-opowiadania

![Morderca i inne opowiadania](https://quivercdn.com/covers/instytut-mikolowski/witold-wirpsza/morderca-i-inne-opowiadania_978-83-6525-089-6-aa2a8a0f.jpg?v=2026-08-26%2002%3A06%3A59)

- Autorzy: [Witold Wirpsza](https://www.kolczanksiazek.pl/witold-wirpsza)
- Język: pl_PL
- Data wydania: 2026-07-08

## Opis

Z bogatej i wielowymiarowej twórczości Witolda Wirpszy najsłabiej pamiętamy dziś chyba jego opowiadania – niesłusznie, gdyż są to teksty dorównujące poziomem jego powieściom, a w niektórych wypadkach nawet je przewyższające. Przed podjęciem ostatecznej decyzji o emigracji zdołał Wirpsza opublikować w kraju dwa tomy krótkich form narracyjnych: zbiór Stary tramwaj i inne opowiadania (1955) oraz książkę Morderca (1966). Zwłaszcza prozy z tego drugiego zbioru cechują się wysokimi walorami artystycznymi i inwencyjnym potraktowaniem pozornie konwencjonalnej, ponadczasowej tematyki, co czyni je atrakcyjnymi także dla współczesnego czytelnika. Wskazałbym tu zwłaszcza na otwierające tę publikację doskonałe Dziecko, które jawi się dziś jako tekst fascynujący i zdecydowanie wyprzedzający czas swego powstania. Niektóre opowiadania Wirpszy – w tym groteskowy, uniwersalny w swej wymowie Pojedynek – nie były do tej pory przedrukowywane ani wznawiane; rozproszone po numerach czasopism wydawanych w Paryżu („ Kultura”), Londynie („ Wiadomości”) czy Berlinie („ Archipelag”) pozostają szerzej nieznane. Do innych, jakiś czas temu przypomnianych – myślę tu o apokryficznym Na piasku i satyrycznym Grzybie – z całą pewnością wciąż warto wracać. Z kolei z nowelą Pierwszy krok na parterze i z obecnymi dotąd jedynie w literaturoznawczym obiegu autobiograficznymi Zapiskami datowanymi, bez porządku w nowym wydawnictwie można zetknąć się po raz pierwszy. Jakie są opowiadania Witolda Wirpszy? Zorganizowane i zaskakujące. Logiczne i ludyczne. Konsekwentne i kuriozalne. Ich pierwsze zdania szybko wciągają nas wewnątrz przedstawionego w nich świata, kusząc anegdotą i obiecując potoczystość: „ Dom, gdzie pojawił się grzyb, stał u potoka” (Grzyb), „ Kiedy Henryk zamknął drzwi, opuściła go cała dotychczasowa suchowata pewność siebie” (Pierwszy krok na parterze), „ Dobrze, że mi się udało przemycić ten przyrządzik” (Morderca). Szybko jednak okaże się, że historii prostych i czystych, niczym niezakłóconych i nieskomplikowanych, powinniśmy byli szukać gdzie indziej. Całą suchowatą pewność siebie zostawmy więc za drzwiami lektury – Wirpsza przyrządził dla nas coś znacznie ciekawszego. Opowiada o „ sytuacji trudnej i skomplikowanej, nadto i nieco bezsensownej” (Zapasy), której bohaterowie padną sobie jednak w objęcia. Przedstawia „ dziecko tak urządzone, że choć dźwięki doń docierały, ono nie wydawało żadnych” (Dziecko) – do czasu aż wreszcie przemówi, wprawiając świat w osłupienie. Wyznaje: „ Wiele opowiadano mi o tym, co wówczas napisał na piasku, a także i sam przy tym byłem, ale wiem tyle tylko, że napis nagle się pokazał i równie nagle potem zniknął” (Na piasku) – by następnie wypisać zdumiewający erotyczny poemat na kobiecych plecach. Dobrze, że – nim zniknął – również w gatunku opowiadania odcisnął Wirpsza ślad, że i w krótkich prozach uruchomił swą grę znaczeń, że udało mu się przemycić w nie poezję. Piotr Bogalecki Książka opisuje, jak proces twórczy w nieoczekiwany sposób trwa i przebiega już po śmierci pisarza, rzecz jasna, przy współudziale edytora; jak dzieło sztuki, zapomniane lub dotąd nieobecne, rodzi się w nowym układzie nadawczo-odbiorczym. Dzieje się tak zarówno dzięki wydobyciu z archiwum gotowego tekstu, przewidzianego w danej postaci do druku przez pisarza, jak i w procesie scalania rozproszonych fragmentów, dzięki rozmaitym gestom rekonstruującym domniemaną całość, a nawet w wyniku komponowania jakiejś nowej struktury i nadawania jej rangi dzieła przez edytora zastępującego autora w części tych czynności. Powstają wskutek tego nieznane wcześniej sytuacje komunikacyjne, interwencje w teraźniejszość, wywoływane okolicznościami wprowadzania danego utworu do obiegu. Witold Wirpsza przez dekady, wskutek działań cenzury, był wykluczony z krajowego obiegu wydawniczego i czytelniczego. Z uwagi na eksperymentalny, hermetyczny charakter swojej twórczości, nieposzukującej wprost zaangażowania politycznego, nie był przy tym dość dobrze, jak na swój potencjał, obecny również w obiegu emigracyjnym. W związku z problemami ze znalezieniem wydawcy oraz czytelników pisarz pozostawił po sobie ogromny korpus utworów, czekających na odkrycie w archiwach. Dopiero dzisiaj, po ponad dwóch dekadach pośmiertnej ekspansji wydawniczej pisarza zmarłego w roku 1985, można zademonstrować nowy kształt jego dzieła, utworów na nowo zebranych i zobaczyć fenomen tej kolekcji posthumus. Archiwalne kwerendy, odkrywanie i konstruowanie nowych tekstowych całości w edytorskim wysiłku stają się próbą zmieniania aktualnej rzeczywistości literackiej. Doświadczenie wprowadzania do obiegu czytelniczego edycji nieznanych dotąd utwór Wirpszy, reedycji jego dzieł z różnych racji niedostępnych na rynku, „ źle obecnych” lub zapomnianych, pozwala pokazać, w jaki sposób edytorstwo może stać się działaniem z zakresu krytyki literackiej. Dariusz Pawelec

## Wydania

### Morderca i inne opowiadania

- Wydawnictwo: Instytut Mikołowski
- ISBN: 978-83-6525-089-6
- Liczba stron: 182
- Data wydania: 2026-07-08
- Język: pl_PL