Czy zastanawiałaś się kiedyś, co by się stało, gdyby Twoje słowa naprawdę miały moc? Gdyby jedno nieopatrznie wypowiedziane życzenie potrafiło odmienić lub zniszczyć czyjeś życie? Wojciech Burdelak w swojej powieści zabiera nas do małego, z pozoru spokojnego miasteczka, w którym dzieją się rzeczy, od których włos jeży się na karku. Zaczyna się niewinnie, od drobnych, codziennych frustracji, od rzuconych mimochodem słów: „ obyś się potknął”, „ złam nogę”, „ żeby ci się nie udało”. A potem… życzenia zaczynają się spełniać. Czy to tylko zbieg okoliczności? Czy ktoś bawi się w Boga? A może to sam los postanowił dać ludziom lekcję? Napięcie rośnie, a granica między przypadkiem, a przeznaczeniem coraz bardziej się zaciera. Kiedy ginie niewinność, a lęk staje się codziennością, nikt nie może czuć się bezpiecznie. Policja bezradnie rozkłada ręce, a mieszkańcy miasteczka zaczynają patrzeć na siebie z nieufnością. Burdelak z chirurgiczną precyzją bada ludzką psychikę i pokazu-je, jak destrukcyjna może być siła emocji i jak niebezpieczne są słowa, których nie da się cofnąć. To historia, która przeraża, fascynuje i zmusza do refleksji. Mroczna, inteligentna i niepokojąca opowieść, po której trudno zasnąć, bo każdy z nas choć raz wypowiedział słowa, których lepiej byłoby nie spełniać.