Historia filmowca, który postanawia ocalić siebie, znajdując sens istnienia w ocaleniu kinematografii. Akcja powieści toczy się w latach 30. XX wieku. Zawiedziony tak młodą jak on sam, a już noszącą cechy zestarzenia się sztuką filmową, Antoni Antoniewicz odkrywa w sobie poczucie misji – postanawia walczyć ze szczęśliwymi zakończeniami w kinie. Rzeczywistość w debiucie prozatorskim Wojciecha Kielara raz za razem pęka, a nierzeczywistość wydostająca się z tych pęknięć wiedzie fabułę po coraz cieńszej granicy między jawą a snem. Powieść prowokuje czytelnika do refleksji nad problemem „ marionetkowości" istnienia, czyli tego ile możemy postanawiać i sądzić sami o sobie, wobec pozbawionej skrupułów przypadkowości każdego życia. Czy ta historia może skończyć się dobrze?