# Zdzisław Beksiński. Listy do Jerzego Lewczyńskiego

Canonical: https://www.kolczanksiazek.pl/zdzislaw-beksinski/zdzislaw-beksinski-listy-do-jerzego-lewczynskiego

![Zdzisław Beksiński. Listy do Jerzego Lewczyńskiego](https://quivercdn.com/covers/muzeum-w-gliwicach/zdzislaw-beksinski/zdzislaw-beksinski-listy-do-jerzego-lewczynskiego_978-83-8985-671-5-5ce234ac.jpg?v=2026-09-02%2002%3A34%3A04)

- Autorzy: [Zdzisław Beksiński](https://www.kolczanksiazek.pl/zdzislaw-beksinski)
- Język: pl_PL
- Data wydania: 2015-01-30

## Opis

Listy do Jerzego Lewczyńskiego to lektura z wielu względów niezwykła, a dla wszystkich wyznawców „ Beksy” obowiązkowa. Drobiazgowo opracowana przez Olgę Ptak korespondencja przedstawia na tle epoki postać równie genialnego, co kontrowersyjnego artysty. Trzysta listów napisanych do przyjaciela w ciągu czterdziestu lat opublikowanych na siedmiuset stronach to rodzaj „ autoportretu wielokrotnego” Beksińskiego. W zażyłym kontakcie z Lewczyńskim, Beksiński jest subtelny, ironiczny, do bólu szczery, przenikliwy i przewrotnie inteligentny, ale bywa także złośliwy i niecierpliwy, opryskliwy, a nawet wulgarny. Epistolograficzna mania Beksińskiego pozwala wniknąć w rzeczywistość drugiej połowy XX-wieku, w trywialnej, peerelowskiej codzienności odnaleźć ślad artystycznego geniuszu. Adam Mazur Zdzisław Beksiński był nie tylko wybitnym fotografem (a także, ale to już inna historia, malarzem); był też po prostu człowiekiem, tak ciekawym, że chwilami przerażającym. Tom listów adresowanych do Jerzego Lewczyńskiego odsłania Beksińskiego jako płodnego, pozbawionego złudzeń (a jednak karmiącego się nimi) epistolografa, człowieka namiętnego w pracy i dziwnie przy tym namiętności pozbawionego; odsłania jego dziwaczną, pociągającą i odstręczającą chwilami konstrukcję. Jest w tych listach także Polska, od końca lat pięćdziesiątych (wtedy Beksińskiemu brakuje węgla, a w pracowni panuje temperatura poniżej zera) aż po koniec lat dziewięćdziesiątych (kiedy Beksiński ze swobodą objaśnia zawiłości archiwizacji plików graficznych); jest cała przyjaźń, cóż z tego, że tylko z jednej strony opisana. Jest Beksiński wreszcie, ten, który aż do śmierci pozostawał najbardziej ukryty: Beksiński człowiek. Nie fotograf, nie malarz, tylko poraniona istota. Świetnie się tę opowieść czyta. Wojciech Nowicki

## Wydania

### Zdzisław Beksiński. Listy do Jerzego Lewczyńskiego

- Wydawnictwo: Muzeum w Gliwicach
- ISBN: 978-83-8985-671-5
- Liczba stron: 744
- Data wydania: 2015-01-30
- Język: pl_PL