# Listy do siostry 1896-1933. Dziennik 1891-1895 (1950)

Canonical: https://www.kolczanksiazek.pl/zofia-moraczewska/listy-do-siostry-1896-1933-dziennik-1891-1895-1950

![Listy do siostry 1896-1933. Dziennik 1891-1895 (1950)](https://quivercdn.com/covers/ltw/zofia-moraczewska/listy-do-siostry-1896-1933-dziennik-1891-1895-1950_978-83-7565-587-2-8e52c79e.jpg?v=2026-08-29%2013%3A29%3A21)

- Autorzy: [Zofia Moraczewska](https://www.kolczanksiazek.pl/zofia-moraczewska)
- Język: pl_PL
- Data wydania: 2019-01-21

## Opis

Pytasz, co robię? O niczym innym nie mówię, nie myślę, nie troszczę się, tylko o Kaziu, od rana do nocy i przez całą noc - bo śpię b. mało. Udało mi się przecież wywołać ruch i zainteresowanie publiczne sprawą jeńców. Wszystkie artykuły, wzmianki i notatki pojawiające się w dziennikach są wyłącznie moim dziełem, bo albo sama je piszę, albo zmuszam ludzi do pisania. Tu odbyły się 2 wiece publiczne - wybrano delegację, która poszła do Piłsudskiego, Trąmpczyńskiego, Witosa, Daszyńskiego, Sapiehy i wiceministra spr. zagr. Dąbrowskiego. Wszędzie sama mówiłam i coś niby się robi, ale strasznie to leniwo i ciężko idzie. Mój Boże - przecież ci ludzie w niewoli, to już wyrzuceni poza nawias - nikomu niepotrzebni - więc kto się o nich troszczy. Mam żal do Piłs[udskiego]: za lekkomyślne organizowanie pułków ochotniczych i za zmarnowanie młodzieży! Żal tak głęboki, że nie mogłam brać udziału w uroczystościach na jego cześć - odmówiłam współudziału. To trudno, nie umiem się wznieść tak wysoko jak mężczyźni. Mam żal i do J[ędrzeja] bardzo ciężki. Nie chciał i nie umiał zaopiekować się Kaziem, gdy szedł do walki. Wszyscy wokoło to robili - a on dla swego dziecka nie miał chwili czasu! List z 11 listopada 1920 r. Biorę pióro do ręki - po 42 latach milczenia! Chcę w kilku krótkich słowach zapisać, że wszelkie marzenia moje się spełniły i długie, wspólne nasze życie minęło jak sen? Dzisiaj już jestem starą kobietą - niedługo skończę 69 lat! Były w moim życiu przejścia ogromnie ciężkie: śmierć najstarszego naszego synka - Tadzia, który miał zaledwie jeden rok życia, gdy umierał na szkarlatynę, bohaterska śmierć na polu walki w wojnie z bolszewikami w r. 1920 drugiego z kolei syna, 16-letniego gimnazjalisty Kazia, który spoczywa we wspólnej bratniej mogile w Nowogrodzie p. Łomżą, śmierć tragiczna siostry, szwagra i Mamy, którzy odebrali sobie życie w r. 1912, i śmierć nagła ukochanego Ojca - ale poza tym - życie było pełne, bujne i szczęśliwe. Wypełniła je po brzegi praca społeczna, dająca niezmiernie wiele radosnych, dobrych, szczęśliwych dni! Dzisiaj, gdy ponura rzeczywistość - wojna - przerwała tę pracę, może już na zawsze, wracam do niej myślą - szczęśliwa, że właśnie tak, a nie inaczej upłynęło nam obojgu życie. Z dziennika, 8 kwietnia 1942

## Wydania

### Listy do siostry 1896-1933. Dziennik 1891-1895 (1950)

- Wydawnictwo: LTW
- ISBN: 978-83-7565-587-2
- Liczba stron: 912
- Data wydania: 2019-01-21
- Język: pl_PL