- —
- rok wydania
- 1
- stron
- polski (Polska)
- język
- Softcover
- typ okładki
- Wydawca
- wydawnictwo_literackie
- ISBN-13
- 978-83-0808-985-9
- EAN
- 9788308089859
- Data wydania
- —
- Książka
- Neńka licho · 2 wydania
Pełnokrwista reporterska opowieść o wojnie w Ukrainie autorstwa korespondentki „ Tygodnika Powszechnego”. Antonina Palarczyk pisze, jakby opowiadała o swoich przeżyciach przyjaciołom, dzięki czemu wojna przestaje być odległym tematem z nagłówków. Jest bliska, nieraz wstrząsająca, kiedy indziej wisielczo zabawna, melancholijna, zaskakująca – ale nie pozostawia czytelnikowi miejsca na obojętność. Autorka pracuje inaczej niż większość współczesnych reporterów wojennych. Nie wpada na chwilę, by zdać relację i wyjechać, ale spędza w pobliżu frontu długie tygodnie, podróżując autostopem i stopniowo zapuszczając korzenie na Wschodzie. Pokazuje wojnę jako doświadczenie traumatyczne i dewastujące, ale też uzależniające, transgresyjne i na swój sposób pociągające – przez intensywność nieosiągalną w innych warunkach. Wyjątkowy, bardzo mocny debiut. „ Jeszcze nikt tak o tej wojnie nie pisał, bo nikt, poza samymi żołnierzami i trupami, nie był tak blisko niej. Jeśli się wjeżdża na pełnej z kontratakującym ukraińskim wojskiem na terytorium Rosji, jeśli się zna każdy wykrot Donbasu, jeśli się łowi szewronowe jebanutrie po okopach, to się ma co opisywać. I się to umie robić, bo to jest poezja i to jest mięso, to jest delikatność i to jest błoto w zęby, to jest okopowy rap, taniec chłopaków umarlaków, to bajraktarszczyzna, to hulajpolska anarchia z szerokim uśmiechem szczerzącym kły z nabojów i łusek, zapach rozgrzanej lufy karabinu, źle zamontowanej instalacji gazowej i podmuch eksplozji. A po całej tej krainie, nad którą lata na kościodronach historia najnowsza, biegają jeszcze, wyją i chichoczą wszystkie tradycyjne ukraińskie diabły, demony i licha” – Ziemowit Szczerek „ Dobra, reporterska opowieść to w gruncie rzeczy gawęda, która przynosi wieści z dalekiego i bliższego świata, ale także, a może przede wszystkim, daje przyjemność słuchania. Taką właśnie gawędą jest ta książka. Opowiada o sprawach pierwszorzędnych, o wojnie, która unieważnia wszystkie inne sprawy i która się toczy tuż za miedzą. Ale niezwykłość tej gawędy polega również na tym, jak Antonina Palarczyk ją snuje. Sowizdrzalska zuchwałość, delikatność, lekkość pióra, z jaką szkicuje wojenne sceny i pejzaże... Chce się słuchać” – Wojciech Jagielski „ Taką książkę napisałby Ernest Hemingway, gdyby był dwudziestokilkuletnią dziennikarką z Polski i jeździł stopem po linii frontu w Ukrainie. Antonina Palarczyk w niezwykły sposób przypomina nam o ludzkiej twarzy wojny – i ludzi, którzy na niej giną. Odważna, brawurowa, ale też przepełniona smutkiem, zmieszanym – jak żołnierska herbata – z szorstkim poczuciem humoru. Właśnie wystrzelił wielki talent reporterski. Lektura obowiązkowa!” – Witold Szabłowski

