Kołczan Książek
Załóż konto
Martynów 20 VI 1624. Pogrom nieprzyjaciół wiary chrześcijańskiej1 / 1
Wydanie · 2020-05-08 · Softcover

Martynów 20 VI 1624. Pogrom nieprzyjaciół wiary chrześcijańskiej

PPaweł Skworoda
2020
rok wydania
111
stron
polski (Polska)
język
Softcover
typ okładki
Wydawca
Inforteditions
ISBN-13
978-83-6598-250-6
EAN
9788365982506
Data wydania
2020-05-08
Książka
Martynów 20 VI 1624. Pogrom nieprzyjaciół wiary chrześcijańskiej · 1 wydanie
Wydawca o tym wydaniu

Spis treści: Wstęp I Taktyka ordy tatarskiej II Obrona Kresów Południowo-Wschodnich III Pogrom tatarski Zakończenie Aneksy Bibliografia Spis map O książce: Polskie centrum zepchnęło harcowników tatarskich, ale ustąpiło przed szarżą głównych sił Kantymira. Na skrzydłach ciężką walkę z ordyńcami wiedli kwarciani. Kiedy wydawało się, że to Tatarzy zostaną panami pola bitwy, oto nagle na obu ich flankach z podprowadzonych blisko polskich wozów taborowych oddano w ich stronę potężną salwę z armat, rusznic i muszkietów. Do tego ostrzału przyłączyły się chorągwie kwarciane, aż do tej pory zachowujące nabitą broń palną. Wstrząśnięci Tatarzy nie zdążyli nawet zorientować się w rozwoju sytuacji, a już uderzyli na nich białą bronią kwarciani i woluntariusze Chmieleckiego. Orda pierzchnęła w przerażeniu w stronę Martynowa, ponad którym według polskich relacji z bitwy z dymów płonących domów uformował się krzyż ogromny na niebie. W tym kierunku rzuciły się w pogoń polskie chorągwie, gromiąc w jego cieniu tatarskich wyznawców Allaha. Uciekających Tatarów ścigano aż do Dniestru, gdzie wielu z nich z bandoletów, pistoletów i łuków zabito. Być może to wtedy Kantymir-murza był o włos od śmierci, której uniknął jedynie dzięki poświęceniu przybocznej straży. Jeźdźcy polscy zdobyli trzy znaki tatarskie, jedynie chorągiew sułtańską zdołali ordyńcy ocalić. Nie był to jednak koniec walki, oto Polacy z oddziałów Chmieleckiego, Czarnieckiego, Łęckiego i Stefana Koniecpolskiego przeprawili się przez Dniestr i odparli ogniem z broni palnej kontrataki Tatarów nad rzeką Siwką. Doszło też do walk w Martynowie, być może wycięto tam janczarów, ale hetman zdążył przybyć z głównymi siłami jazdy na pomoc Chmieleckiemu...